Plener Asi i Arka.

Luty 3, 2012

Asię i Arka, czyli głównych bohaterów tego wpisu, poznałem dopiero w dniu pleneru, który fotografowałem ja, a filmowała 3-osobowa ekipa 3dfotovideo, z którą świetnie współpracuje się i którą serdecznie pozdrawiam oraz oczywiście polecam. Filmowcy byli w o tyle lepszej sytuacji, że znali już Parę Młodą z reportażu w dniu ich ślubu, natomiast ja po krótkim przywitaniu od razu musiałem przystąpić do fotografowania, zresztą bardzo przyjemnego i wdzięcznego fotografowania Asi i Arka, którzy mimo, że nie są modelami, to fantastycznie współpracowali i  naprawdę pięknie wyglądali, a kilka zdjęć z ich pleneru należy do tych z kategorii „moje ulubione”. Plener zaczęliśmy rozgrzewkowo na jednym parkingu w centrum Kielc, gdzie zdjęcia urozmaicił i uatrakcyjnił znajomy Asi i Arka ze swoją Hondą. A potem… potem to był już zbieg nieoczekiwanych wydarzeń. Miejsca pleneru miały być inne, a wyszły inne i może i dobrze zresztą, bo dzięki zgubieniu się przez przypadek trafiliśmy nad małe jeziorko, gdzie wyszły niesamowite zdjęcia. Tutaj też Asia w pełni zaprezentowała swoją piękną suknię z bardzo długim trenem. Prawdziwe marzenie fotografa. Do tego wszystkiego pięknie zagrało światło, niebo i chmury tworząc niesamowitą otoczkę do zdjęć. No i na koniec wyścig z zachodzącym słońcem przed przybyciem na ostatnią miejscówkę, gdzie spotkaliśmy inną Parę Młodą, której zdjęcia plenerowe robił Michał Lewandowski. W końcu w takich okolicznościach poznałem się w końcu z Michałem, bo do tej pory znaliśmy się jedynie z netu. Tu to już był wyścig z czasem, ponieważ słońce chwilę po naszym przybyciu zaszło, a z każdą minutą robiło się coraz ciemniej. Ale udało się. A to co udało się zrobić jest poniżej. Tak, że serdecznie zapraszam do obejrzenia pleneru Asi i Arka.

  1. Piotrek Wójcik posted the following on 3 lutego 2012 at 15:29.

    Prześwietny materiał!

  2. Marcin Kowalczyk posted the following on 3 lutego 2012 at 16:34.

    Dzięki Piotrek :) Ale to w głównej mierze zasługa Młodych i sprzyjających okoliczności.

  3. Michał Lewandowski posted the following on 3 lutego 2012 at 17:04.

    Miodzioooooo!!!

  4. Przemek Białek posted the following on 3 lutego 2012 at 17:49.

    świetny plener!!!

  5. Łukasz posted the following on 3 lutego 2012 at 17:54.

    prze fajne:)))))!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  6. Monika Rosa-Bieńko posted the following on 3 lutego 2012 at 17:55.

    Rewelacja. Uwielbiam taki klimacik :)

  7. Michał S posted the following on 3 lutego 2012 at 18:26.

    Rewelacyjne zdjęcia :) Pomost nad jeziorem idealnie :)

  8. E.P.Styczeń posted the following on 3 lutego 2012 at 20:34.

    Mega fajny plener! Sukienka przepiękna….a zdjęcie 74 genialne!

  9. Jacek Kargul posted the following on 3 lutego 2012 at 22:20.

    Pozazdrościć PM – extra materiał!

  10. Piotr Mikuła posted the following on 4 lutego 2012 at 14:21.

    Super Plener

  11. Marcin Syska posted the following on 6 lutego 2012 at 0:18.

    Świetne zdjęcia, mocne portrety! Czad!:)

Olga i Piotr.

Styczeń 28, 2012

Od jakiegoś czasu bardzo polubiłem kameralne wesela, tzn. takie gdzie jest maksymalnie kilkadziesiąt osób. W ubiegłym roku miałem ich kilka i każde z nich było naprawdę świetne i wyjątkowe. To, że jest niewiele osób uważam osobiście za zaletę jeśli chodzi o robienie zdjęć. Dużo łatwiej wszystko ogarnąć, wypatrzeć, pokazać. I wcale nie wiąże się to z nudą, małą ilością zdjęć, małą ilością fajnych momentów, sytuacji. Wręcz przeciwnie. Może miałem po prostu szczęście, ale moje Pary z tych „małych wesel” były niesamowite, wyluzowane i spontaniczne. Goście również dostosowywali się do takiego standardu, tak że zdjęcia i to dużo zdjęć robiły się niemalże same.

Ślub i wesele Olgi i Piotra należało właśnie do takich jak napisałem powyżej. Olga i Piotr to świetni i bardzo kontaktowi ludzie, którzy doskonale wiedzą czego chcą i czego nie chcą. Także jeśli chodzi o zdjęcia. Podczas Naszego spotkania przed ślubem od razu wyłożyli kawę na ławę mówiąc, że w żadnym wypadku nie chcą żadnych ustawianek, pozowanek, reżyserowania i katalogu gości. A chcą zdjęcia oddające dzień ślubu w sposób jak najbardziej naturalny i niebanalny, pokazujące ich samych, ich gości, emocje, gesty i wydarzenia niejako z pozycji przypadkowego, ukrytego obserwatora. A do tego wszystkiego powiedzieli, że bardzo lubią zdjęcia czarno-białe. I to jest to !!! Uwielbiam takie podejście Pary Młodej do reportażu z dnia ślubu.

W dniu ślubu na dzień dobry pojechałem zrobić Oldze kilka zdjęć podczas wykonywania makijażu przez moją ulubioną wizażystkę Agnieszkę Załęcką. Ulubioną nie tylko ze względu na to, że zawsze jest bardzo wesoło, ale przede wszystkim przez to, że mam pewność, że Agnieszka świetnie wykona swoją pracę, a Panna Młoda, czyli w tym przypadku Olga będzie wyglądać rewelacyjnie. I tak też było tym razem. Potem powrót do domu i ponowny przyjazd za jakiś czas już z całym swoim ekwipunkiem. Kilka zdjęć i wyjazd na ślub do oddalonych od Kielc o ok. 50 kilometrów Kurozwęk, słynących przede wszystkim z kompleksu pałacowego, w którym nota bene odbyło się wesele. O ile w poprzednim reportażu na blogu bardzo spodobał mi się kościół, natomiast miałem wiele „ale” do sali weselnej, to w tym przypadku powiem jedynie tyle, że kościół w Kurozwękach w którym odbył się ślub, choć miał swój klimat, to mimo wszystko jak dla mnie był mało fotogeniczny i ciężki do fotografowania. Za to sali weselnej w Pałacu kliknąłbym „Lubię to!”. Zwłaszcza w połączeniu ze światłami DJ.

Tak więc poniżej świetna Para Młoda, niewielu gości, ale za to kapitalnych, wiele fajnych momentów i dużo, a nawet dużo za dużo zdjęć, do obejrzenia których mimo wszystko zapraszam.

(miałem dawać krótkie opisy przed zdjęciami i mniej zdjęć… znów mnie poniosło)

 

ceremonia ślubu: kościół parafialny p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Augustyna w Kurozwękach

wesele: Zespół Pałacowy w Kurozwękach

  1. Sebastian Zimmer posted the following on 28 stycznia 2012 at 9:47.

    Fantastyczny materiał. Momenty były. Nie lubię długich wpisów na blogach, zawsze znudzony w połowie zamykam, ale twój materiał obejżałem cały bo jest niezmiernie ciekawy.
    Widać że goście się wpaniale czują w Twoim towarzystwie i bawią bez żadnych oporów. Gratuluję.

  2. Tomasz Mumot posted the following on 30 stycznia 2012 at 10:15.

    Rewelacyjny reportaż. Jak zwykle Marcin trzymasz bardzo wysoki poziom ! Zazdroszczę! Pzdr

  3. Justyna Jantarska ProStudio posted the following on 30 stycznia 2012 at 14:04.

    Marcinie materiał jest rewelacyjny i to w każdym najdrobniejszym calu! Świetnie uchwycone momenty, super kadry i dobrze pokolorowane dzieło! SUPER:)

  4. Marcin Kowalczyk posted the following on 30 stycznia 2012 at 15:53.

    Dziękuję Wam bardzo za tak fajne komentarze. To jeden z moich ulubionych reportaży i naprawdę były takie warunki, że aż chciało się robić.

  5. Ania Radek posted the following on 31 stycznia 2012 at 21:42.

    Marcin dla takich zdjęć aż się chce wyjść za mąż jeszcze raz :P :D

WordPress Loves AJAX