Archive for the ‘z niczego coś’ Category

Z niczego coś – 1.

Marzec 25, 2013

” Z niczego coś”, to taka moja nowa seria wpisów na blogu pokazująca jak z na pozór zwykłego zdjęcia można wydobyć naprawdę wiele, jak można zmienić jego klimat, jego odbiór przez obróbkę w programach graficznych, jak można ze zdjęcia, które można powiedzieć jest jednym z wielu stworzyć zdjęcie, które zdecydowanie wyróżnia się. A jak to robię, jak obrabiam ? Normalnie, najzwyczajniej w świecie… po prostu patrzę w monitor i najprostszymi metodami staram się zrobić zdjęcie atrakcyjniejszym niż było w oryginale. Tu nie ma żadnej tajemnej wiedzy, żadnego sposobu, a jest tylko patrzenie, no i trzeba wiedzieć co ma się pod ręką i jak to można wykorzystać. Gotować nie umiem, ale kucharze też wiedzą co z czym pomieszać i w jakich ilościach, żeby to było dobre. To chyba mniej więcej to samo.

Jako pierwsze w tej serii znajdzie się zdjęcie z pleneru Asi i Tomka i było to bodajże ostatnie lub przedostatnie zdjęcie zrobione w trakcie sesji. Było popołudnie, pogoda nie rozpieszczała, było praktycznie bezchmurne niebo, a słońce znajdowało się jeszcze dość wysoko i strasznie mocno świeciło. Zdjęcie to nie powstałoby gdyby właśnie nie Asia i Tomek, którzy weszli do wody, do najzwyklejszego zalewu jakich jest mnóstwo wszędzie. Do tego użycie w miarę szerokiego kąta i mamy zdjęcie. Było ono jednym z wielu. Robiąc selekcję wpadłem na pomysł, że spróbuję trochę zmienić światło, zmienić kolory, tak żeby wyglądało na bardziej klimatyczne, na ciekawsze, zrobione o zdecydowanie przyjemniejszej porze dnia. Trochę zabawy w Lightroomie spowodowało, że powstało jedno z moich ulubionych zdjęć plenerowych, spokojne, nastrojowe, klimatyczne, takie jak lubię.

A jak wyglądało ono prosto z aparatu i jak wygląda po obróbce można zobaczyć poniżej.