Archive for Maj, 2009

21 kwietnia umówiłem się z Anią i Michałem na zdjęcia plenerowe. Zaczęliśmy od kieleckiego Wzgórza Zamkowego z Pałacem Biskupów Krakowskich na czele, a skończyliśmy nad zalewem w Borkowie k/Kielc. Było słonecznie, było zimno, a nawet bardzo zimno, co chyba najbardziej odczuła Ania, która mimo wszystko trzymała się bardzo dzielnie. Mogę powiedzieć jedno, naprawdę świetnie współpracowało mi się przez te kilka godzin z Anią i Michałem. Cały czas byli pozytywnie nastawieni, uśmiechnięci, radośni, a przede wszystkim zakochani w sobie, a dzięki temu zdjęcia niemalże same się robiły. W pierwszym wpisie na blogu był mały backstage z tej sesji, a teraz czas na materiał jaki podczas niej powstał. Oto on:

img_04021

img_41401

img_4166-21

 

img_37852

 img_38561

img_3946-2

img_40321

img_4065blog

img_4059blog

img_3993-21

img_4072blog

img_0351ad

img_4094-21

img_4115

img_41381

img_3998ad

img_4215-21

img_4310-2 

img_4221-2

 img_4224-21

img_42521

img_4196

img_42751

img_4291

img_43051

img_43451

img_4387-2

img_4394-31

W niedzielę postanowiliśmy z Gosią, że zrobimy zdjęcia Bartusiowi w ubranku, w którym był na chrzcie. Były wielkie plany, pomysły na zdjęcia, rozstawianie tła, statywów, przemeblowanie w pokoju i jak zwykle wielka walka podczas ubierania. Zapowiadało się nieźle.  Jednak jak szybko się zaczęło, tak jeszcze sybciej skończyło. Po ok. 3 minutach rozległ się przeraźliwy i bardzo charakterystyczny krzyk. Pomyśleliśmy prawie o wszystkim, a nie pomyśleliśmy o sprawie najbardziej oczywistej, a mianowicie że właśnie zbliżała się pora obiadu Bartka. Więc szybko trzeba było wszystko zakończyć i przygotować Bartusiowi obiadek…

Na pocieszenie została jedynie ta krótka seria zdjęć:

img_4435

img_4441

img_4443

img_4453

img_4460

img_4461