Archive for Październik, 2009

Gosia i Marcin to para wyjątkowa z kilku względów. Po pierwsze mają tak samo na imię jak ja i moja żona (nawet się śmiałem, że w sumie nie musieli przygotowywać tablic ślubnych z imionami, bo pożyczyłbym im Nasze). Po drugie bije od nich wyjątkowe ciepło i dobroć, co dało się odczuć już od pierwszego Naszego spotkania. Po trzecie są wiernymi kibicami Korony Kielce, tak jak i ja, ale w przeciwieństwie do mnie są na każdym meczu (a ja w tym czasie przeważnie pracuję). Po czwarte doskonale wiedzieli, gdzie chcą mieć zdjęcia plenerowe i jakimś cudem załatwili możliwość zrobienia kilku zdjęć na stadionie piłkarskim Arena Kielce (dalszy ciąg pleneru był na zamku Krzyżtopór). Po któreś tam, ale najważniejsze – są w sobie niezwykle zakochani i na każdym kroku widać to było, widać było ich radość, emocje i wzruszenie. I dziękuję im za to, bo praca w dniu ich ślubu jak i podczas pleneru była prawdziwą przyjemnością. Ale czas wrócić do zdjęć. Na dłuższy reportaż trzeba będzie trochę poczekać, ale dzisiaj pokażę kilka stadionowch strzałów i małą zapowiedź pleneru w Krzyżtoporze.

0021

0020

0019

0018

0017

0016

0015

0014

0013

0012

0011

0010

0009

0004a

0006

0005

0004

0003a

0003

A poniżej mała zapowiedź pleneru w Krzyżtoporze. I tak na przekór, żeby nie odsłaniać wszystkiego, dwie klatki od tyłu.

0002

0001

Biała polska złota jesień.

Październik 16, 2009

Otóż w pewne październikowe dopołudnie, a dokładnie wczoraj, wybrałem się z Bartkiem na jesienny spacer, bo przecież mamy piękną polską złotą jesień.

010

Przed wyjściem wyjrzeliśmy przez okno:

012

013

I widzimy, że pogoda jak zwykle zaskoczyła drogowców.

011

Ale Nas nic nie zaskoczyło, więc postanowiliśmy skorzystać z uroków pogody, ubraliśmy się, przyszykowaliśmy sprzęt jeżdżący oraz fotografujący i z wielką radością wyszliśmy na spacer.  Tata, czyli ja, postanowił pokazać Bartusiowi śnieg i oczywiście udokumentować to na zdjęciach. Junior był przeszczęśliwy i po małych wygłupach w śniegu za nic nie chciał wrócić do wózka.

009

008

007

006

005

004

003

002

001

Do pełni szczęścia brakowało Nam tylko sanek. Sezon ślubny się skończy, przyjdzie prawdziwa zima, będzie więcej czasu dla Bartka, oj będzie się działo !!!