Archive for Luty, 2012

Michalina i Patryk to Para naprawdę wyjątkowa. Tak zakochanych i zauroczonych sobą Młodych jeszcze nigdy nie fotografowałem czy to w dniu ślubu czy też na plenerze i wierzcie mi, że było to zarazem wyzwanie jak i niezwykła przyjemność pracy. W dniu ślubu spojrzeniami, uśmiechami, pocałunkami i emocjami, które wymieniali między sobą Michalina i Patryk, można by obdzielić co najmniej kilka ślubów. Reportażu z dnia ślubu niestety nie pokażę, choć zdjęcia wyszły naprawdę świetnie (zresztą z Michaliną i Patrykiem inne nie mogły być), ale za to pokażę kilkadziesiąt zdjęć z pleneru, który odbył się w trzech miejscach znajdujących się w odległości od kilku do kilkuset metrów od rodzinnego domu Michaliny. Michalina i Patryk oprócz tego że świetnie przygotowali się do pleneru, to w jego trakcie bardzo, a to bardzo starali się, żeby na zdjęciach wyglądali jak najlepiej. Zresztą słowo „starali się” jest może trochę na wyrost… oni po prostu byli sobą, tak że współpraca wyglądała naprawdę fantastycznie. A do tego wszystkiego bardzo dopisała pogoda, a słońce i chmury były przeważnie sprzymierzeńcami, choć i czasem utrudniły wykonanie konkretnych ujęć.

Zapraszam więc do obejrzenia zdjęć z pleneru Michaliny i Patryka:

Plener Asi i Arka.

Luty 3, 2012

Asię i Arka, czyli głównych bohaterów tego wpisu, poznałem dopiero w dniu pleneru, który fotografowałem ja, a filmowała 3-osobowa ekipa 3dfotovideo, z którą świetnie współpracuje się i którą serdecznie pozdrawiam oraz oczywiście polecam. Filmowcy byli w o tyle lepszej sytuacji, że znali już Parę Młodą z reportażu w dniu ich ślubu, natomiast ja po krótkim przywitaniu od razu musiałem przystąpić do fotografowania, zresztą bardzo przyjemnego i wdzięcznego fotografowania Asi i Arka, którzy mimo, że nie są modelami, to fantastycznie współpracowali i  naprawdę pięknie wyglądali, a kilka zdjęć z ich pleneru należy do tych z kategorii „moje ulubione”. Plener zaczęliśmy rozgrzewkowo na jednym parkingu w centrum Kielc, gdzie zdjęcia urozmaicił i uatrakcyjnił znajomy Asi i Arka ze swoją Hondą. A potem… potem to był już zbieg nieoczekiwanych wydarzeń. Miejsca pleneru miały być inne, a wyszły inne i może i dobrze zresztą, bo dzięki zgubieniu się przez przypadek trafiliśmy nad małe jeziorko, gdzie wyszły niesamowite zdjęcia. Tutaj też Asia w pełni zaprezentowała swoją piękną suknię z bardzo długim trenem. Prawdziwe marzenie fotografa. Do tego wszystkiego pięknie zagrało światło, niebo i chmury tworząc niesamowitą otoczkę do zdjęć. No i na koniec wyścig z zachodzącym słońcem przed przybyciem na ostatnią miejscówkę, gdzie spotkaliśmy inną Parę Młodą, której zdjęcia plenerowe robił Michał Lewandowski. W końcu w takich okolicznościach poznałem się w końcu z Michałem, bo do tej pory znaliśmy się jedynie z netu. Tu to już był wyścig z czasem, ponieważ słońce chwilę po naszym przybyciu zaszło, a z każdą minutą robiło się coraz ciemniej. Ale udało się. A to co udało się zrobić jest poniżej. Tak, że serdecznie zapraszam do obejrzenia pleneru Asi i Arka.