Mission impossible, czyli Bartuś, spacer i… zdjęcia.

Marzec 26, 2010

Tak, fotografowanie Bartka to zadanie niczym z Mission Impossible. Wszystko jest dziełem przypadku i nie pamiętam kiedy zrobiłem mu jakieś zdjęcie tak jak chciałem od początku do końca. Tak też było i na dzisiejszym spacerze. Wykorzystując piękną pogodę przed przedpołudniową drzemką (Bartusia oczywiście ) tata zabrał juniora na mały spacer zabierając przy tym aparat. Bartek był przeszczęśliwy oczywiście nie z racji robienia mu zdjęć, a to co udało mi się złapać w obiektywie jest poniżej:

Related Posts with Thumbnails

Paweł S: Fota na Harleyu - bezcenna ....

Rafał Karpiński: ..przypadki w tym wypadku trafiły w sedno i piękne zdjęcia z tego wszystkiego wyszły..

Martyna K.: Takich modeli nam trzeba :)

Mistysia: Witaj Bardzo spodobała mi sie Twoja strona, do tego stopnia, ze poleciłam ja na swoim blogu - http://mystic.bloblo.pl/pokaz/84037,niebanalna-fotografia-slubna Uważam, ze robisz fajne fotografie i warto przekazywać wieści dalej...

ola: Marcin cudownego masz synka, jest sliczny i taki duzy juz :)

Dodaj komentarz

*
przerwij